telefon Infolinia pon. – pt.: 0800 – 1600
800 217 417

Trudne relacje w rodzinie a wypłata zadośćuczynienia

Trudne relacje w rodzinie a wypłata zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie, które otrzymują członkowie rodziny zmarłego, ma za zadanie zmniejszyć dyskomfort, którego doznają w związku z tragiczną śmiercią osoby najbliższej. Można powiedzieć, że instytucja zadośćuczynienia opiera się na założeniu, iż utrata członka rodziny jest dla jego krewnych tragedią i osobom, które jej doświadczyły, należy się rekompensata za cierpienie i ból. Co jednak w sytuacji, gdy więzi rodzinne między zmarłym a jego rodziną nie były wzorcowe? O tym przekonała się klientka VOTUM S.A., pani Marta*.

 

Śmiertelny wypadek przy karczowaniu drzew

 

Mąż pani Marty zginął przy wykonywaniu obowiązków służbowych w roku 2009 r. Pracował jako drwal przy karczowaniu drzew. Mimo że praca była ciężka i niebezpieczna dla wykonujących ją osób, pracodawca nie dopełnił wszystkich wymaganych przez przepisy prawa obowiązków z zakresu bhp. Pracownicy nie zostali pouczeni o zagrożeniach związanych z wykonywaniem pracy, nie posiadali podstawowych środków ochrony indywidualnej wymaganych przy tego typu pracach, nawet tak oczywistych jak kask. Także miejsce wycinki drzew nie zostało w prawidłowy sposób zabezpieczone. Nikt z ekipy nie posiadał również odpowiednich uprawnień.

 

Skutkiem był tragiczny wypadek – męża pani Marty przygniotło drzewo. Obrażenia, które przy tym odniósł, były tak rozległe, że poszkodowany zmarł. Pozostawił po sobie żonę i siedmioro dzieci.

 

Za wystąpienie wypadku niewątpliwie odpowiedzialny był zleceniodawca. W postępowaniu sądowym został on uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci męża pani Marty. Wypadek w znaczący sposób wpłynął na warunki bytowe rodziny, pozbawiając ją żywiciela, ale przede wszystkim skutkował osamotnieniem pani Marty w codziennym życiu i podejmowaniu decyzji.

 

Zadośćuczynienie dla pani Marty 

 

Wdowa otrzymała jednorazowe odszkodowanie w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, a także rentę. Także zleceniodawca zmarłego męża starał się pomagać jej w codziennym życiu. Sfinansował koszty pogrzebu, wstawił powódce nowe drzwi, kupił opał na zimę. Mimo to życie pani Marty był niewątpliwie trudniejsze niż przed śmiercią męża. Konieczność samodzielnego zadbania o wszystkie sprawy i nieustanna troska o zapewnienie rodzinie bytu z pewnością były dla niej obciążające.

 

Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp.k. należąca do grupy kapitałowej Votum w imieniu wdowy wystąpiła do sądu z żądaniem zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią męża.

 

Sąd w pierwszej instancji oddalił powództwo, opierając się na fakcie, że zmarły w chwili wykonywania pracy przy karczowaniu drzew miał we krwi 0,3 promila alkoholu, a pozwany starał się wspomóc panią Martę finansowo i pomagał przy organizacji pogrzebu męża. Ponadto wskazał, że życie rodzinne nie przebiegało bez zakłóceń. Zmarły nadużywał alkoholu, wszczynał awantury i przeznaczał spore sumy na gry hazardowe, zaś sama pani Marta nie ukrywała, że jego zachowanie przysparza jej wielu trosk.

 

Sąd uznał wobec tego, że roszczenie oparte na art. 446 § 4 k.c. lub art. 448 k.c. nie zasługiwało na uwzględnienie, ponieważ nie wykazano szczególnej więzi rodzinnej łączącej pani Martę z mężem. Według sądu przyznanie powódce zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci męża nie było z tego powodu uzasadnione.

 

Pani Marta nie zgodziła się z takim orzeczeniem sądu. Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp.k. jako jej pełnomocnik zaskarżyła wydane rozstrzygnięcie, a sąd apelacyjny uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia w pierwszej instancji.

 

W trakcie kolejnego przesłuchania pani Marta potwierdziła, że zachowanie męża odbiegało od ideału. Podkreśliła jednak, że ona i zmarły byli małżeństwem przez 41 lat i wychowali razem siedmioro dzieci, trudno zatem uznać, że małżonków nie łączyła żadna więź. Tak długiego okresu wspólnego życia nie może zostać zlekceważony, w związku z tym strata męża stanowiła krzywdę, która powinna zostać naprawiona. Sąd  dostrzegł specyfikę sprawy i uznał argumentację powódki i jej pełnomocnika. Na rzecz pani Marty zostało zasądzone 25 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

 

*imię zmienione

 

Czytaj również


Potrącenie pieszej

Ofiarami wypadków drogowych niestety są nie tylko użytkownicy samochodów, motorów czy rowerów, ale również piesi,

Odszkodowanie po wypadku w gospodarstwie rolnym

Wypadki komunikacyjne zdarzają się każdego dnia, dochodzi do nich nie tylko na drodze, gdzie zachowujemy

Wypadek motocyklisty

Wypadki komunikacyjne zdarzają się codziennie, a ich uczestnicy często cierpią na ich skutek, jeszcze długo

Zadośćuczynienie dla sióstr po 20 latach od wypadku, w którym straciły matkę

Zmiany przepisów dotyczące terminu przedawnienia roszczeń w znaczący sposób zwiększyły zakres ochrony poszkodowanych umożliwiając im

Masz pytania? Zadzwoń!

800 217 417

Chcesz żebyśmy się z Tobą skontaktowali?

Zostaw swoje dane

Klienci o nas

Poznaj historie
naszych Klientów
pomogliśmy ponad 225 000 poszkodowanym