Trudne relacje w rodzinie a wypłata zadośćuczynienia



Trudne relacje w rodzinie a wypłata zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie, które otrzymują członkowie rodziny zmarłego, ma za zadanie zmniejszyć dyskomfort, którego doznają w związku z tragiczną śmiercią osoby najbliższej. Można powiedzieć, że instytucja zadośćuczynienia opiera się na założeniu, iż utrata członka rodziny jest dla jego krewnych tragedią i osobom, które jej doświadczyły, należy się rekompensata za cierpienie i ból. Co jednak w sytuacji, gdy więzi rodzinne między zmarłym a jego rodziną nie były wzorcowe? O tym przekonała się klientka VOTUM S.A., pani Marta*.

 

Sprawdź czy należy Ci się wyższe odszkodowanie

 

Śmiertelny wypadek przy karczowaniu drzew

 

Mąż pani Marty zginął przy wykonywaniu obowiązków służbowych w roku 2009 r. Pracował jako drwal przy karczowaniu drzew. Mimo że praca była ciężka i niebezpieczna dla wykonujących ją osób, pracodawca nie dopełnił wszystkich wymaganych przez przepisy prawa obowiązków z zakresu bhp. Pracownicy nie zostali pouczeni o zagrożeniach związanych z wykonywaniem pracy, nie posiadali podstawowych środków ochrony indywidualnej wymaganych przy tego typu pracach, nawet tak oczywistych jak kask. Także miejsce wycinki drzew nie zostało w prawidłowy sposób zabezpieczone. Nikt z ekipy nie posiadał również odpowiednich uprawnień.

 

Skutkiem był tragiczny wypadek – męża pani Marty przygniotło drzewo. Obrażenia, które przy tym odniósł, były tak rozległe, że poszkodowany zmarł. Pozostawił po sobie żonę i siedmioro dzieci.

 

Za wystąpienie wypadku niewątpliwie odpowiedzialny był zleceniodawca. W postępowaniu sądowym został on uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci męża pani Marty. Wypadek w znaczący sposób wpłynął na warunki bytowe rodziny, pozbawiając ją żywiciela, ale przede wszystkim skutkował osamotnieniem pani Marty w codziennym życiu i podejmowaniu decyzji.

 

Zadośćuczynienie dla pani Marty 

 

Wdowa otrzymała jednorazowe odszkodowanie w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, a także rentę. Także zleceniodawca zmarłego męża starał się pomagać jej w codziennym życiu. Sfinansował koszty pogrzebu, wstawił powódce nowe drzwi, kupił opał na zimę. Mimo to życie pani Marty był niewątpliwie trudniejsze niż przed śmiercią męża. Konieczność samodzielnego zadbania o wszystkie sprawy i nieustanna troska o zapewnienie rodzinie bytu z pewnością były dla niej obciążające.

 

Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp.k. należąca do grupy kapitałowej Votum w imieniu wdowy wystąpiła do sądu z żądaniem zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią męża.

 

Sąd w pierwszej instancji oddalił powództwo, opierając się na fakcie, że zmarły w chwili wykonywania pracy przy karczowaniu drzew miał we krwi 0,3 promila alkoholu, a pozwany starał się wspomóc panią Martę finansowo i pomagał przy organizacji pogrzebu męża. Ponadto wskazał, że życie rodzinne nie przebiegało bez zakłóceń. Zmarły nadużywał alkoholu, wszczynał awantury i przeznaczał spore sumy na gry hazardowe, zaś sama pani Marta nie ukrywała, że jego zachowanie przysparza jej wielu trosk.

 

Sąd uznał wobec tego, że roszczenie oparte na art. 446 § 4 k.c. lub art. 448 k.c. nie zasługiwało na uwzględnienie, ponieważ nie wykazano szczególnej więzi rodzinnej łączącej pani Martę z mężem. Według sądu przyznanie powódce zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci męża nie było z tego powodu uzasadnione.

 

Pani Marta nie zgodziła się z takim orzeczeniem sądu. Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy sp.k. jako jej pełnomocnik zaskarżyła wydane rozstrzygnięcie, a sąd apelacyjny uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia w pierwszej instancji.

 

W trakcie kolejnego przesłuchania pani Marta potwierdziła, że zachowanie męża odbiegało od ideału. Podkreśliła jednak, że ona i zmarły byli małżeństwem przez 41 lat i wychowali razem siedmioro dzieci, trudno zatem uznać, że małżonków nie łączyła żadna więź. Tak długiego okresu wspólnego życia nie może zostać zlekceważony, w związku z tym strata męża stanowiła krzywdę, która powinna zostać naprawiona. Sąd  dostrzegł specyfikę sprawy i uznał argumentację powódki i jej pełnomocnika. Na rzecz pani Marty zostało zasądzone 25 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

 

*imię zmienione

 

Czytaj również


Zadośćuczynienie po blisko 20 latach od wypadku

Ojciec Klientek Votum S.A. zginął w wypadku drogowym przed 20 laty. Kobiety były wówczas małymi

Wypadek na przejeździe kolejowym

Ustalenie okoliczności wypadku niekiedy bywa trudne, zwłaszcza jeśli od zdarzenia minęło wiele lat. Jednak mimo

Ubezpieczyciel czterokrotnie zaniżył zadośćuczynienie

Niekiedy trudno jednoznacznie określić przyczynę wypadku. Czy była to nadmierna prędkość? Brawura? Niedostosowanie prędkości do

Odszkodowanie po kilkunastu latach od wypadku

Ofiary wypadków drogowych to w większości osoby, które nie przyczyniły się do zaistnienia niebezpiecznej sytuacji.