Na początku października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego. Od tego czasu sądy krajowe wydały 85 wyroków w podobnych sprawach, a 70 z nich było korzystne dla kredytobiorców. Jak kształtuje się linia orzecznicza? Czy częściej dochodzi do unieważnienia czy odfrankowienia umowy?

Masz kredyt we frankach? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc!

Wyroki sądów krajowych

W listopadzie sądy krajowe wydały 54 wyroki w sprawach hipotek walutowych, w 40 z nich orzeczenia były korzystne dla kredytobiorców, co stanowi blisko 75%. Tylko 11 wyroków jest prawomocnych, w ich przypadku frankowicze wygrali w 6 postępowaniach. Dotychczas w tym przypadku można było zauważyć nieznaczną przewagę banków, który wygrywały w sądach wyższej instancji. Obecnie tendencja ta zaczyna się wyrównywać.

Wyrok TSUE z pewnością stanowi uzupełnienie linii orzeczniczej jaką ostatnio wyznaczyły sądy powszechne. Argumenty zawarte w uzasadnieniu wyroku TSUE wpłynęły na sądy, co obrazują zapadające niedawno wyroki, które jednak w sposób niejednolity oceniają skutek nieuczciwości postanowień umownych – mówi mecenas Wojciech Bochenek z Kancelarii wchodzącej w skład GK VOTUM – Zapadłe ostatnio rozstrzygnięcia w sądach II instancji, zwłaszcza w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, są bardzo zróżnicowane i specyficzne, niektóre składy sędziowskie przychylają się do twierdzeń powodów w zakresie nieuczciwości postanowień umownych, opierają jednak swoje rozstrzygnięcia o teorię salda, co skutkuje przegraną kredytobiorców. W mojej ocenie w tego typu sprawach zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, co wynika z przepisów kodeksu cywilnego. Orzecznictwo cały czas się kształtuje – komentuje Bochenek.

Odfrankowienie czy unieważnienie umowy

Sądy znacznie częściej wydają wyroki mówiące o unieważnieniu umowy niż jej odfrankowieniu, czyli przewalutowaniu na złote z pozostawieniem stawki LIBOR. Kredytobiorcy preferują przede wszystkim to drugie rozwiązanie, które postrzegają jako korzystniejsze ze względu na brak konieczności dokonywania wzajemnych rozliczeń z bankiem.

Eksperci zajmujący się zagadnieniami związanymi z kredytami frankowymi zwracają uwagę na różnicę w zakresie orzeczeń wydawanych przez sądy powszechne. Natomiast można zaobserwować jednolitą linie orzeczniczą, która zaczyna kształtować się w Sądzie Najwyższym, w przypadku którego przeważają wyroki dotyczące odfrankowienia.

Frankowicze idą do sądów

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy można zaobserwować wyraźny wzrost zainteresowania dochodzeniem swoich praw przez frankowiczów.

W październiku na fali efektu TSUE do firmy po analizę umów zgłosiło się ponad 8,5 tys. frankowiczów w porównaniu z 4,1 tys. we wrześniu. Liczba zawartych przez VOTUM umów w segmencie bankowym wyniosła w III kwartale 2,58 tys. wobec 1,55 tys. w II kwartale. IV kwartał zapowiada się również nieźle, bo w samym październiku podpisano 2,42 tys. umów.

Obecnie banki zaczynają notować przyrost spraw będący efektem opinii Rzecznika Generalnego TSUE, która została wydana w maju. Wynika to z czasu, jaki jest potrzebny na między innymi zebranie niezbędnej dokumentacji oraz przygotowanie pozwu.

Wpływ wyroku TSUE z października, publikacji prasowych i w mediach społecznościowych oraz ostatniej fali orzeczeń korzystnych dla klientów będzie widoczny dopiero w przyszłym roku. Ale już teraz – na co wskazują dane za III kwartał – liczba prowadzonych spraw sądowych rośnie.

Można odnieść wrażenie, że po wyroku Trybunału orzecznictwo frankowe wydaje się być jeszcze bardziej rozbieżne niż dotychczas. Sądy krajowe w sprawie kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego wydają wyroki zarówno mówiące o odfrankowieniu, jak i unieważnieniu umowy kredytowej. Jednak niezależnie od decyzji sądu ilość orzeczeń korzystnych dla frankowiczów rośnie.

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem dostępnym na stronie Rzeczpospolitej.