Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego w założeniu miało być instrumentem pozwalającym kredytobiorcy, który nie posiada odpowiedniego wkładu własnego tj. którego w danym momencie nie stać na kredyt we wnioskowanej wysokości, na zaciągnięcie takiego kredytu. Bank natomiast miał być dodatkowo ubezpieczony ze względu na większe ryzyko finansowe poprzez udzielenie kredytu wnioskodawcy, który nie ma wkładu własnego w wymaganej wysokości. Czy ubezpieczenie niskiego wkładu własnego było korzystne dla kredytobiorcy? Czy można ubiegać się o zwrot opłaconych składek?

Masz kredyt we frankach? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc!

Czym jest ubezpieczenie niskiego wkładu własnego?

Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych na co dzień zajmujący się tematem kredytów powiązanych z walutą obcą i reprezentacją Frankowiczów w walce z bankami, uważa, że kredytobiorca może wiele stracić z powodu niekorzystnych warunków umowy.

Pojęcie Ubezpieczenia niskiego wkładu własnego występuje w umowach pod różnymi nazwami: ubezpieczenie, prowizja, opłata manipulacyjna – w zależności od banku udzielającego kredytu. Co do zasady, było odnawiane na okres kolejnych 3 do 5 lat przez bank, w zależności od umowy kredytowej. Z założenia ubezpieczenie miało być instytucją przynoszącą korzyść obu stronom, zarówno kredytobiorcy, jak i bankowi, jednak w praktyce okazało się, że bank jest jedyną stroną, która czerpie korzyści z tytułu zawarcia takiej umowy – uważa Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych VOTUM S.A.

Ekspert uważa także, że już sam mechanizm zawarcia umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego budzi wątpliwości: bank zabezpiecza własny interes tj. ryzyko związane z udzieleniem kredytu osobie o mniejszym od wymaganego zasobie środków własnych. Natomiast koszty tego ryzyka ponosi wyłącznie kredytobiorca.

Zazwyczaj w chwili zawierania umowy kredytowej, kredytobiorca nie miał możliwości indywidualnego uzgodnienia treści postanowień dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Ponadto bank pobierając składki z tytułu ubezpieczenia, przeliczał kwoty po własnym kursie ustalanym przez instrumenty finansowe nieznane kredytobiorcy.

Taka swoboda w kształtowaniu wysokości składek w zasadzie uniemożliwiała klientowi określenie, ile ostatecznie wyniesie go składka. W związku z powyższym kredytobiorca nie miał możliwości wybrać innej formy ubezpieczenia, a także nie miał wpływu na czas obowiązywania przedmiotowego ubezpieczenia czy też wysokość składek. Tym samym, bank odgórnie narzucał kredytobiorcy ubezpieczenie, które w teorii powinno być ubezpieczeniem dobrowolnym. Kredytobiorca, nieświadomy swoich praw pozostawał w przekonaniu, iż zawarcie umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest warunkiem koniecznym do zawarcia umowy kredytowej – uważa ekspert VOTUM S.A.

Bank narzucając kredytobiorcy ubezpieczenie niskiego wkładu własnego zapewniał sobie dodatkowe zabezpieczenie – poza innymi dodatkowymi występującymi w umowie kredytowej tj. zabezpieczeniem w postaci hipoteki kaucyjnej, ubezpieczeniem nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, ubezpieczeniem od utraty pracy przez kredytobiorcę etc., a także minimalizował ryzyko związane z zawarciem umowy jednocześnie przerzucając to ryzyko na kredytobiorcę. W ten sposób bank eliminował ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej poprzez przerzucanie ciężaru jego prowadzenia na kredytobiorców poprzez refinansowanie składki, która de facto zabezpieczała tylko bank. Tymczasem podpisując umowę zawierająca zapisy dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytobiorca był przekonany, iż ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jest rozwiązaniem dla niego korzystnym.

Postanowienia umowne dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego są klauzulami abuzywnymi. Tym samym można je uznać za nieważne, a więc nie wiążące stron od momentu zawarcia umowy kredytowej. Ponadto kredytobiorca może żądać zwrotu korzyści nienależnie pobranych przez bank. Roszczenie to przedawnia się na zasadach ogólnych po 10 latach wobec każdej pobranej kwoty. Klient może więc żądać nienależnie pobranych przez bank świadczeń na 10 lat wstecz.

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu dostępnego na portalu BiznesTuba.