Wypadek w gospodarstwie rolnym



Wypadek w gospodarstwie rolnym

Praca w gospodarstwie rolnym bywa niebezpieczna, wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do poważnego w skutkach wypadku. Znaczna większość wypadków rolniczych dzieje się przy udziale maszyn rolniczych, jednak historia poszkodowanej kobiety pokazuje, że do nieszczęśliwego zdarzenia może dojść nawet podczas rozładunku bel siana.

 

Wypadek

 

Zdawało się, że będzie to kolejny zwykły dzień pracy w gospodarstwie rolnym należącym do poszkodowanej i jej męża. Tego dnia pracowali w przy układaniu bel siana, z których każda ważyła ok. 200 kg. Praca ta polegała na „spychaniu” z przyczepy balotów siana zebranego i zwiezionego z łąki do gospodarstwa. Rozładunku początkowo dokonywał właściciel gospodarstwa rolnego wraz z pomocnikiem, mężczyźni układali bele siana w wydzielonym do tego miejscu piętrowo tj. jedną bele na drugiej przy użyciu ciągnika rolniczego z turem. Kobieta chcąc pomóc podeszła do przyczepy, niestety w pewnym momencie jedna z ułożonych w stodole bel upadła z wysokości na poszkodowaną, która nie została przez nią przygnieciona, ale popchnięta, przez co z dużą siłą uderzyła w rant przyczepy doznając poważnego urazu twarzy.
 

Postępowanie sądowe

 

W sprawie konieczne było wystąpienie przez ekspertów Votum S.A. na drogę sądową w imieniu poszkodowanej, która żądała zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 20.000 zł. W toku postępowania ubezpieczyciel odmówił wypłaty jakichkolwiek kwot na rzecz kobiety, nie uznając swojej odpowiedzialności. Stwierdzono, że w niniejszej sprawie nie ma podstaw do potwierdzenia, że za szkodę na kobiecie odpowiedzialność ponosi ubezpieczony posiadacz gospodarstwa rolnego, będący jej mężem. W ocenie ubezpieczyciela, jeżeli do szkody doszło na skutek uderzenia powódki balotem słomy składowanej w stodole, to sama ta okoliczność nie oznacza jeszcze, że po stronie właściciela gospodarstwa rolnego zaistniała wina, będąca podstawą do stwierdzenia jego odpowiedzialności za zdarzenie, a tym samym wypłaty zadośćuczynienia przez ubezpieczyciela.
 

Sąd Rejonowy jednak uznał roszczenie powódki wobec pozwanego ubezpieczyciela za zasadne. Na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego stwierdzono, że właścicielowi gospodarstwa rolnego można przypisać winę nieumyślną w spowodowaniu wypadku, w wyniku którego powstały ciężkie obrażenia ciała u jego żony.
 
W ocenie Sądu właściciel gospodarstwa rolnego jako doświadczony rolnik, miał wiedzę na temat prawidłowego i bezpiecznego sposobu układania balotów siana. Sąd ustalił również, że nieprawidłowe ułożenie balotów skutkowało osunięciem się jednego z nich z wysokości ok. 1,2 m na poszkodowaną i popchnięcie jej na stojącą na przeciw niej przyczepę, w wyniku czego kobieta z dużą siłą uderzyła w jej rant doznając poważnego urazu twarzy. Ponadto na podstawie opinii BHP Sąd uznał, że prawidłowy sposób ułożenia balotów jest koniecznym warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom pomieszczenia, w którym bele są składowane.

 

Apelacja

 

Apelację od wyroku wstępnego wniosła poszkodowana zarzucając, że błędnie przyjęto, iż szkoda ma związek z posiadaniem gospodarstwa rolnego, podczas, gdy baloty siana były układane przy pomocy ciągnika rolniczego, który jest ubezpieczony, a zatem szkoda powstała w związku z ruchem pojazdu. Ponadto poszkodowana powołała się na to, że z przeprowadzonego postępowania dowodowego wynika, że bele układał pracownik gospodarstwa, a nie jego właściciel.

 

Sąd Okręgowy oddalił apelację poszkodowanej wskazując, że jej zarzuty są całkowicie chybione. Podkreślił przy tym, że w świetle przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych dla przypisania odpowiedzialności zakładowi ubezpieczeń nie jest konieczne by szkodę wyrządził bezpośrednio rolnik. Sąd nie miał przy tym wątpliwości, że nawet przy założeniu, że zachowanie osoby, która pomagała rolnikowi miało wpływ na zaistnienie szkody, to samemu rolnikowi niewątpliwie można przypisać niezachowanie należytej staranności, a więc i winę podczas organizacji pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym. Taki wniosek płynął wprost z przeprowadzonej opinii biegłego z zakresu BHP, którą Sądy obu instancji uznały za rzetelną i wyczerpującą.

 

Sprawdź, jakie wysokie powinno być Twoje odszkodowanie

 

Po rozstrzygnięciu apelacji od wyroku wstępnego sprawa powróciła do Sądu Rejonowego w celu przeprowadzenia postępowania dowodowego i wydania orzeczenia kończącego sprawę. Wówczas ubezpieczyciel niezwłocznie skierował do Sądu pismo o uznaniu powództwa w całości. Eksperci Votum S.A. błyskawicznie zareagowali na to pismo, żądając by Sąd zbadał, czy uznanie powództwa przez pozwaną nie jest sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego albo nie zmierza do obejścia prawa. Jednocześnie pełnomocnik powódki skierował do sądu pismo z rozszerzeniem powództwa o dalszą kwotę 100 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Ostatecznie w drodze negocjacji strony doszły do porozumienia i zawarły ugodę dzięki której kobieta otrzymała 100 000,00 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami i kosztami procesu.

 

Sprawa poszkodowanej kobiety pokazuje, iż nawet w przypadku zdarzeń mających miejsce w gospodarstwie rolnym warto wystąpić na drogę sądową dzięki czemu często możliwe jest uzyskanie znacznie wyższych kwot niż ma to miejsce w przypadku postępowania pozasądowego.

Czytaj również


390 tys. zł dla poszkodowanej kobiety

Czy w sytuacji, gdy sprawcą wypadku jest kierowca samochodu, którym podróżujemy należy się nam odszkodowanie?

Wcześniejsza spłata kredytu konsumenckiego – wyrok TSUE

W oczekiwaniu na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów indeksowanych lub denominowanych do

Eksperci Grupy Kapitałowej VOTUM S.A. dla Rzeczpospolitej

We wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok zgodnie z którym kredytobiorcy, którzy spłacą kredyt

Wyrok TSUE w sprawie kredytów konsumenckich

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał ważny wyrok dotyczący kredytów konsumenckich - w przypadku wcześniejszej spłaty